sobota, 16 listopada 2013

Wyróżnienie i niespodzianka :)

   Takim oto zestawem zostałam obdarowana przez Bożenkę z bloga Zapach poziomek.

Bardzo, bardzo Ci Bożenko za to dziękuję :) 

   Pochwaliłam się razu pewnego, że zostałam jej setnym obserwatorem. Nie spodziewałam się, ani bynajmniej nie oczekiwałam za to żadnej niespodzianki! A tu masz! Nasza blogowa koleżanka postanowiła mnie z tej okazji wyróżnić i podarowała piękny zestaw, który na pewno gdzieś wykorzystam :) 




   

poniedziałek, 4 listopada 2013

Zakupy i kakaowe ciasteczka z m&m's :)

   Długo planowałam te zakupy :) W końcu zamówiłam, szybko dotarły :) Teraz będę mogła równiutko i szybciej wszystko przyciąć. Poza tym bardzo chcę spróbować szycia metodą patchworkową. Na pewno będę Was informować o moich postępach :) A zakupiłam matę do cięcia materiałów, specjalny nożyk i linijkę. Bardzo fajnie to wszystko wygląda, myślę, że z tymi akcesoriami będzie dużo łatwiej.


    A w tym poście chcę się również podzielić z Wami przepisem na pyszne kakaowe ciasteczka z m&m's, które upiekłam na przyjęcie urodzinowe córki :) Przepis jest banalny, ciasto wyrabia się dosłownie w 10 minut, a dzieci są zachwycone kolorowymi kuleczkami na ciemnych ciasteczkach :) Oto składniki:

200 g masła
1 i 1/4 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru pudru
3 łyżeczki kakao
2 żółtka
cukierki m&m

   Wszystkie składniki zagnieść (masło, obie mąki, cukier, kakao i żółtka) i odstawić do lodówki na około pół godziny. Po tym czasie wyjąć ciasto i rozwałkować na stolnicy na grubość ok. 5 mm. Trzeba podsypywać mąką przy wałkowaniu bo ciasto przywiera, ma konsystencję trochę jak ciastolina :) Powycinać kółka i na każde powciskać lekko po kilka m&m'sów. Piec w temp. 180'C przez 10 min. Ciasteczka wychodzą kruche i bardzo pyszne :)



Smacznego! ;)

sobota, 26 października 2013

A u mnie już trochę świątecznie :)

   Jeszcze nie nadszedł półmetek jesieni, a u mnie już trochę świątecznie i zimowo się robi. Wkraczam z kolorami świątecznymi - czerwono-zielono-żółtymi :) Ostatnio udało mi się wyhaftować cztery małe obrazeczki (ostatni "się kończy"), którymi zamierzam ozdobić łapki kuchenne ;) Łapki będą patchworkowe, ale to dopiero w najbliższym czasie... Na razie mam tylko przygotowane materiały a la świąteczne, czekam jescze na zamówione akcesoria do patchworków :)

    Sikorka Nimue (tu była jej ostatnia odsłona) cały czas się powiększa. A w tak zwanym międzyczasie haftuję i szyję inne rzeczy. Czasami muszę uciec od większej pracy, aby mi się całkiem nie znudziła i nie zbrzydła :)







poniedziałek, 21 października 2013

Jesiennie.

Uwielbiam ciepłe, jesienne dni :) Uważam jesień za najpiękniejszą porę roku (jeśli świeci słońce i nie pada) ;) Uwielbiam jesienne kolory i jesienne piosenki... I jesienne zabawy :)






sobota, 12 października 2013

Smerfny worek na kapcie.

    Korzystając z chwili błogiego snu synka i ciekawej zabawy córci uszyłam woreczek wykorzystując do tego smerfowy haft i materiały. Akurat w przypadku tego woreczka szycia nie było dużo, nie było ono tez skomplikowane, ot kilka przeszyć po linii prostej. Kolejny raz przekonałam się, że wybór materiału z regularnym drobnym wzorem typu kratka czy kropeczki znacznie utrudnia szycie. Wycinam elementy zwykle po kratkach bądź kropeczkach, co nie zawsze daje później kąty proste w prostokącie czy kwadracie :( Wina to splotu niteczek tworzących materiał. Tnąc pod kątem prostym - nie tniemy z kolei równiutko wzdłuż kratek co widać bardzo w zszytych kawałkach, drażni oko i wygląda krzywo. Więc z tym było trochę pod górkę, ale udało się :)

     Mnie osobiście woreczek się bardzo podoba :) Mój mąż jak go zobaczył powiedział, że jest jak flaga francuska :P Ania natomiast jest bardzo zadowolona - i o to chodziło :)




   Woreczek ma oczywiście podszewkę z tego samego materiału w kropeczki. Podszewka jest potrzebna głównie po to by nie było widać brzydkiej lewej strony oraz by ochronić nieco haft. Z podszewką wygląda elegancko :) Sznureczek wciągnęłam tylko z jednej strony, choć można zrobić otwór na tunel też z drugiej strony i przeciągnąć też sznureczek na drugą stronę. Ja nie widziałam takiej potrzeby.

     A szycie idzie mi co raz lepiej :)